poniedziałek, 11 marca 2013

Paprykowa kuracja na wypadające włosy


Czy jest dziewczyna , która się nigdy nie zmagała z wypadającymi włosami?Ja już od paru lat mam ten problem. Stosowałam już całą masę drogeryjnych kosmetyków, wcierek ( Jantar, Vichy Dercos Aminexil, Joanna kuracja wzmacniająca itp.), aż po naturalne sposoby walki z wypadaniem włosów, takie jak: picie pokrzywy i skrzypu, tarcie czarnej rzepy, a następnie wcieranie. Niestety nic nie pomogło, a problem wciąż się nasilał, dlatego w listopadzie 2012 postanowiłam

sobota, 9 marca 2013

DIY: próbnik lakierów do paznokci




środa, 6 marca 2013

Blogerki w sesji zdjęciowej dla GLAMOUR


Dziewczyny widziałyście ostatnie GLAMOUR? Autorki najpoczytniejszych blogów modowych: Jemerrced, Macadamian Girl, Raspberry and Red i Maffashion 
wystąpiły w sesji zdjęciowej.

wtorek, 5 marca 2013

Cudowne odkrycie - Timotei with Jericho Rose

Ostatnio w Rossmanie, zobaczyłam nowej wersję szamponów do włosów Timotei with Jericho Rose. Skusiłam się na  "Wymarzoną objętość".

poniedziałek, 4 marca 2013

DIY: głębokie oczyszczanie - robimy domową mikrodermabrazję



Hitem ostatnich lat stała się mikrodermabrazja

Przegląd dodatków na wiosnę - HOT moda shopping

sobota, 2 marca 2013

Przegląd trendów JOY- must have na wiosnę 2013


Kiedy za oknami jeszcze szaro i ponuro w sklepach pojawiła się już kolekcja wiosenna. Muszę przyznać, że to co już niedługo będzie królowało na ulicach tej wiosny

piątek, 1 marca 2013

TOP 6 produktów z kwasami


czwartek, 28 lutego 2013

DIY: metamorfoza białej koszuli




Sztywna, grzeczna i nudna? Wcale nie! Biała koszula tak jak klasyczna mała czarna obowiązkowo musi znaleźć się w każdej szafie.

środa, 27 lutego 2013

Naturalne metody powiększania piersi


Nie każdą kobietę natura hojnie obdarzyła wydatnym biustem. Niestety i ja należę do tej
grupy, których piersi nie mają zbyt imponującego rozmiaru.

sobota, 23 lutego 2013

DIY: Nowe oblicze maseczki aspirynowej

Chyba nie ma dziewczyny, która by nie słyszała o maseczce aspirynowej, która zawiera pochodne kwasu salicylowego. Jest to maseczka przeznaczona dla osób, które mają problemy z trądzikiem i uporczywe zaskórniki. Rozszerzone pory bardzo ciężko dogłębnie oczyścić, a kwas salicylowy bardzo dobrze sprawuje się w tej roli, wnikając w głąb porów i oczyszczając  je. Zawsze chciałam spróbować tej maseczki w walce z moimi wągrami, ale przepis podawany na forach internetowych nie bardzo mi odpowiada.

Przepis: Ok. 3 tabletki Aspiryny zalewamy wodą w celu roztopienia (spulchnienia), dodajemy odrobinę jogurtu naturalnego lub maślanki i nakładamy na twarz na ok 15 min.

Myśl, że mam trzymać „śmietanę’’ na twarzy po prostu mnie odrzuca. Dlatego postanowiłam trochę zmodyfikować przepis i zamiast maślanki użyłam rosmanowej maseczki peelingującej z rumiankiem i aloesem, która również świetnie działa na zaskórniki. Maseczkę odrywa się normalnie płatami, więc mamy wrażenie, że używamy sklepowy produkt, a nie wyrób domowy z maślanką.
Zmodyfikowany przepis:
 0,5 maseczki Peel-Off, 1 tabletka aspiryny lub polopiryny, 0,5 łyżeczki wody, pojemniczek do rozrobienia maseczki
Aspirynę (polopirynę) rozpuszczamy w wodzie, następnie mieszamy z maseczką rosmanową i gotowe. Nakładamy na całą twarz lub ja kto woli na strefę T. Po 15 min ściągamy płatami.
Efekty:
Maseczka bardzo ściąga skórę, a po zdjęciu maseczki skóra jest lekko zaczerwieniona. Dlatego najlepiej robić ją na noc. Pory są naprawdę zwężone, a zaskórniki mniej widoczne. Rezultaty są widoczne zaraz po użyciu.

Wydaję mi się, że jest to dobra alternatywa dla tych, którzy tak jak ja nie przepadają za „nabiałem na twarzy’’:-) Polecam
A Wy stosujecie maseczkę aspirynową? Widać efekty?

piątek, 22 lutego 2013

Gadżet dla masochistek, czyli wyrolujmy problemy „jeżem”


Jakiś czas temu natrafiłam na allegro na ciekawy przyrząd do zabiegów mezoterapii igłowej. Derma Roller, o którym mowa, to urządzenie w kształcie ruchomego wałeczka wyposażone w 540 bardzo ostre i cienkie mikro igiełki z tytanu, które służą do mikro nakłuwania skóry. Derma Roller produkują w różnych wersjach kilka firm, ale wszystkie są zgodne co do tego, że to wynalazek, który ma szansę zrewolucjonizować świat domowej pielęgnacji skóry.
Z racji tego, że lubię racjonalnie wydawać pieniądze,  postanowiłam zaoszczędzić na kosmetyczce. Zabiegi mezoterapii są drogie, więc myślę, że zaoszczędziłam sporo pieniędzy. Po przeczytaniu obietnic producenta, oraz pozytywnych opinii na forach internetowych nie mogłam się oprzeć i musiałam go kupić do samodzielnych zabiegów w domciu.

Obietnice producenta:
usuwanie zmarszczek, poprawa stanu cery, niwelowanie przebarwień, niwelowanie cellulitu oraz nierówności, zapobieganie wypadaniu włosów, regeneracja komórek skóry, usuwanie blizn, usuwanie rozstępów, wygładzenie zmarszczek, zmniejszenie porów, wspomagania leczenie trądziku, wprowadzanie preparatu kosmetycznego, modeluje twarz i sylwetkę
Rezultaty:


Do czego ja go używam?Jak widać, powinien działać, prawie na wszystkie problemy skórne z którymi borykają się dziewczyny. Ja postanowiłam stosować ”zabieg rolowania” do poprawy ukrwienia skóry głowy i do wprowadzania preparatów przeciw wypadaniu włosów. Stosują go także do redukcji rozstępów, które powstały u mnie na pupie w okresie dojrzewania, a przy okazji do niwelowanie cellulitu oraz nierówności na udach. Boję się trochę do używania go na twarzy, bo mam bardzo wrażliwą skórę i czasami jakiś zmiany trądzikowe. Ale nie wykluczam, że w przyszłości będę go używać na zmarszczki.


Jak działa?Efektem działania urządzenia są mikro kanaliki w warstwie rogowej naskórka, które umożliwiają wniknięcie związków aktywnych zawartych w kremach, balsamach lub serum w głąb skóry . Normalnie związki te pozostają w strefie naskórka ponieważ nie mogą wnikać dalej i nie penetrują skóry tak głęboko. Tymczasem , im większy poziom witaminy A i C penetruje niższe warstwy naskórka, tym skóra produkuje wyższy poziom kolagenu. W ten sposób powstaje naturalna zwiększona synteza kolagenu.


Jak go używam?Używałam go dwa razy w tygodniu. Producent zaleca, żeby każde miejsce na twarzy (lub innym miejscu ciała w moim przypadku na pupie i udach)  "rolować" dziesięć razy w każdym kierunku - pionowo, poziomo i na ukos. Do zabiegu używam balsamu antycellulitowego z Perfecty. Na skórze głowy jest ciężko stosować Derma Roller, włosy często przy niewłaściwym ruchu powoduje wplątywanie się włosów w rolkę. Znalazłam jednak sposób, aby ograniczyć wplątywanie. Robię po kolei  przedziałki na włosach, a następnie w jednym kierunku roluję. Za pomocą rollera wprowadzam Jantar w głąb skóry, dzięki temu preparat ma dużo lepsze działanie.


Jak dezynfekuję rolkę?Derma Roller jest urządzeniem wymagającym sterylizacji, przeznaczonym do użytkowania tylko przez jedną osobę. Ja myję go gorącą wodą, a następnie spryskuję spirytusem, który przelałam do buteleczki z atomizerem. Wydaję mi się że jest to praktyczny sposób na dezynfekcję igieł.


Czy zabieg boli?Świadomość, że to dziesiątki igieł nie jest najprzyjemniejsza, ale da się przeżyć - starałam się po prostu o tym nie myśleć i używać Derma Rollera w takim tempie, żeby każdy "zabieg" szybko mieć za sobą, a jednocześnie masować skórę dokładnie. Na początku powstawały na skórze takie ślady po igiełkach, ale teraz już się nie pojawiają.


Czy jest skuteczny?Tak, zarówno na rozstępy, cellulit jak i na skórę głowy.  Uważam, że to był strzał w dziesiątkę z zakupem tego urządzenia. Pupa i nogi dużo lepiej wyglądają, rozstępy są dużo mniej widoczne, a skóra jest wygładzona. Na głowie pojawiło mi się dużo nowych baby hair. Jestem z nich niesamowicie dumna. Nawet moi znajomi pytają mnie co to za palemka stoi mi na czubku głowy.

Polecam Wam spróbować tego urządzenia. Myślę, że jak któraś przyzwyczaiła się do depilatora to i do Dermo Rollera też się przyzwyczai. A efekty są zauważalne.
I co myślicie o tym? Jeśli któraś z was ma to roller to proszę o komentarz i czy widać rezultaty.