środa, 1 stycznia 2014

Makijaż na cerę trądzikową? - metamorfozy


Witajcie w Nowym Roku 2014 mam nadzieję, że już doszłyście do siebie po wczorajszym sylwestrowym szaleństwieJ Chciałabym poruszyć dzisiaj temat makijażu skóry problematycznej z trądzikiem
i przebarwieniami. Często mi się zdarza, że jak komuś powiem, że mam trądzik następuje salwa śmiechu, a potem pytanie: -a gdzie? No właśnie dzięki makijażowi wyglądam normalnie.





Wiem, że dużo dziewczyn zmaga się z tym problemem. Sięgałam już po wszystko – od antybiotyków, przez dermokosmetyki, babcine sposoby, medycynę alternatywną, porady dietetyka, leczenie hormonalne, zabiegi medycyny estetycznej, ale mój problem wciąż trwa. Znacie to? Niestety problemy z cerą powodują wielkie kompleksy, obniżenie poczucia własnej wartości, a nawet depresję i chęć ukrywania się przed ludźmi.

Czytając często o makijażach cery trądzikowej na forach wypowiada się wiele osób bardzo negatywnie:
- masz trądzik bo się malujesz, skóra nie może oddychać!

Tak może powiedzieć tylko osoba, która nigdy nie miała problemów z krostkami. Ten problem sięga głębiej od problemów hormonami, gronkowca na skórze, po złą pielęgnację i dietę. Niestety osoby borykające się z tym utrapieniem skórnym powinny się malować! W dzisiejszych czasach jest już bardzo dużo kosmetyków, które są przystosowane do makijażu skóry problematycznej. Dzięki makijażowi trądzik, przebarwienia stają się mniej widoczne i pozwalają na normalne funkcjonowanie wśród ludzi. Dla osób które nie miały tego problemu wyjście na siłownię czy na plażę w makijażu jest nie do pomyślenia!

Dzisiaj chciałabym się zapytać czy wyglądając tak jak dziewczyny z prezentowanych zdjęć wyszłybyście bez makijażu?- bo ja nie!



A oto dwie twarze prawdziwych mistrzyń makijażu


Jak wykonać mega kryjący makijaż Cassandry Bankson:

                   
 Jak wykonać mega kryjący makijaż ElaineMokk:

Ostatnio wyszła książka Cameron Diaz, Body Book,  która od lat walczyła z trądzikiem.

Co mówi na temat trądziku: -Miałam koszmarną cerę. Wstydziłam się i robiłam wszystko, by się tego pozbyć. Próbowałam zakryć pryszcze makijażem. Brałam ostre leki. Nic mi nie pomagało przez długi czas – wspomina. Makijażysci mieli ze mną sporo pracy, by zakryć wszystko przed kamerą. Byłam strasznie sfrustrowana i miałam koszmarne kompleksy.


Nie trzeba się bać makijażu, są wspaniałe kosmetyki, które nie szkodzą: bez parafiny itp. ale trzeba być świadomym konsumentem i czytać składy kosmetyków. Przede wszystkim musimy pamiętać o dokładny zmywaniu makijażu- to klucz do sukcesu! 

30 komentarzy:

  1. Taki makijaż tylko chwilowo ukryje problem, myślę że najlepiej jest udać się do dermatologa i postarać się wyleczyć problem najpierw a jak to nie skutkuje to później ratować się kamuflażem taka ilość podkładów pudrów itp wzmaga trądzik i koło się zatacza...... szkoda mi tych kobiet są takie ładne a trądzik to naprawdę problem :( Sama się z nim borykam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I właśnie chodziło mi o takie podejście do tematu! Oczywiście dziewczyny leczą się u dermatologów, ale takie leczenie trwa latami...Do tego czasu nie wychodzić z domu?

      Usuń
    2. Bardzo łatwo powiedzieć "udać się do dermatologa"! Dobrego lekarza jest naprawdę trudno znaleźć, proces leczenia jest długotrwały, nie zawsze skuteczny (kuzynka brała leki, podczas przyjmowania poprawa była, po skończeniu kuracji jest jeszcze gorzej), przyczyn najczęściej jest więcej niż jedna. Nie wspomne juz o kosztach wizyt i samych lekow... Sama zmagam się z trądzikiem wiele lat, choruję na PCOS i niedoczynność tarczycy i mimo wielu prób leczenia i uregulowania hormonów efektów brak. Powinnam nie wychodzić z domu, a jezeli juz musze to chodzic ze spuszczona glowa, zakrywać twarz wlosami i wstydzić sie caly czas wlasnej buzi? Skoro moge w jakims stopniu ukryc moj problem, a tym samym poprawic swoje samopoczucie? Teraz mamy tyle możliwości wyboru naturalnych, mineralnych kosmetyków, które nie szkodza i nie wzmagaja problemu, a dzieki zawartości cynku wrecz moga w jakims stopniu pomoc. Jej jak takie komentarze mnie denerwuja! "Idz do dermatologa to ci pomoze". Ile razy to slyszalam. A rozmawiając z lekarzem nie raz mialam wrażenie, że wiem więcej na temat mojego problemu niz on. Dziewczyny proszę nie kierujcie sie stereotypami, dobre jakosciowo kosmetyki nie zaszkodza Waszej twarzy a pomoga Wam poczuć się lepiej, pewniej mimo problemu.

      Usuń
    3. Przepraszam za tak długą wypowiedz, zdenerwowalam sie.
      Autorko bloga, dzięki za te notkę:)
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Jezu jak zobaczyłam te okropne twarze.... Współczuję im - fajnie, że można to zamaskować kosmetykami, tylko co jak pozna kogoś taka umalowana, a kiedyś trzeba pokazać prawdziwą twarz!
    Ja niestety też mam niezbyt przyjemny trądzik, i nie mogę się go pozbyć... Ehh :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Podziwiam ... ale nie wiem jak zamaskować aż taki trądzik, w końcu krosty są "wystające" więc czy da się makijażem tak dokładnie wszystko przykryć. Nie wydaje mi się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "góry i doliny" zostaną, nigdy się tego nie ukryje...ale można wyrównać koloryt skóry to już poprawi wygląd skóry

      Usuń
  4. Kocham to ile można zdziałać makijażem :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem w szoku, nie wiedziałam, że coś takiego da się ukryć pod makijażem.

    OdpowiedzUsuń
  6. Faktycznie makijaż działa cuda. Tylko się teraz zastanawiam co się dzieje ze skórą pod dużą ilością pudru, podkładu itd ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz, ja np. używam kosmetyków mineralnych, które LECZĄ ewentualne problemy ze skórą. Np. mój puder to skrobia ziemniaczana + tlenek cynku + glinki. W połączeniu z korektorem (skład podobny, tylko zmieszany z kremem, by się lepiej rozprowadzał), naprawdę dobrze kryje wypryski (nawet czerwonym strupom nadając kolor skóry), a przy okazji je leczy (i to tanio).

      Usuń
  7. Tez dość dlugo się borykałam z trądzikiem, ale teraz jest już znacznie lepiej ;))

    OdpowiedzUsuń
  8. To jest mistrzostwo świata, żeby coś takiego ukryć pod makijażem...

    OdpowiedzUsuń
  9. cóż dziewczyny z powyższych zdjec uzywaja tonę kosmetyków,tak,że zastanawiam się jak skóra moze oddychać.Fakt nie są to kosmetyki tanie,niektórę z nas mogą tylko pomarzyć.
    Mimo wszystko trzeba to leczyć a nie tylko zakrywac.
    Sama mam problem z trądzikiem,choc nie jest on tak rozlegly jak u powyższych pań.Kwestia doboru odpowiednich kosmetyków/leków i nie ma problemu,ale jest to niestety żmudna droga.

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam ogromny problem od 12 roku życia i nie pomagało nic. lekarze, antybiotyki, kosmetyki, kosmetyczki, zioła itp itd. Dzisiaj już wiem, że ciągły zły stan był zależny od fluidów, bo chciałam zakryć twarz, wyglądała ona podobnie jak u pań na powyższych zdjęciach, jak żyć, jak wyjść do ludzi? Maskę i do przodu.. Przez przypadek kupiłam setny fluid maskujący, okazał on się być idealny - bo krył, ale był lekki i nie zapychał, a i nie był najdroższy w porównywaniu do innych firm.. Do tego kupiłam przypadkowo sudocrem, smarowałam nim twarz na noc, bez nadziei (ale skoro próbowałam już wszystko to każdy kolejny nie zaszkodzi..). W międzyczasie ograniczyłam słodycze, piłam więcej wody). Problem odszedł natychmiastowo, nie poznawałam swojej twarzy. Po ponad roku niezłej cery, patrzę na zdjęcia z przeszłości ze zdziwieniem jak mogłam kiedyś wyglądać, i jak małe decyzje mogą zmienić samopoczucie :) Ostatnio dostałam próbkę fluidu vichy, którego używałam nagminnie przez lata bo dobrze maskował. Następnego dnia obudziłam się z wysypem pryszczy. Nigdy więcej;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gdy nic nie działa polecam terapię roaccutanem. Mi dopiero ona pomogła i trwale wyeliminowała problem trądziku. Niestety trzeba znaleźć dobrego dermatologa, który zaplanuje kurację no i trzeba się liczyć z efektami ubocznymi tj. paskudnie wysuszona skóra, schodząca płatami zwłaszcza z nosa, spierzchnięte usta, a w pierwszych tygodniach nasilone zmiany trądzikowe. No i nie jest ona tania niestety. 5 lat temu, za same tabletki w pierwszych miesiącach płaciłam ok 400zł/ na miesiąc. A do tego dochodzą jeszcze koszty wizyty u dermatologa, bo ten z NFZtu nie przepisze tak silnego leku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiam się nad kuracją tym lekiem, ale boję się trochę skutków ubocznych:-( Niestety leczenie trądziku jest bardzo drogie...

      Usuń
    2. Ja dzisiaj zaczelam kuracje i zaplacilam 114 zł za opakowanie 60 tabletek jedna po 20 mg Izotek sie nazywa wiec cena spoko , miesiecznie wychodzi 200 zł w tym wizyta i kosmetyki pielegnazcyjne

      Usuń
  12. ElaineMokk: biedna dziewczyna a ja mm narzekam na swoją twarz

    OdpowiedzUsuń
  13. Cameron Diaz powala!

    pozdrawiam i zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  14. o rany, efekty są.. Ale taka buzia kurcze:(

    OdpowiedzUsuń
  15. rattlesnake servitude slippy amer boardman armorer joujon interminable lucien
    Jeux de danse
    jeux de reflexion
    giochi gratiss

    OdpowiedzUsuń
  16. świetny blog , obserwuję!
    zapraszam również do siebie;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Fakt, że makijaż nie sprawi, że problem z trądzikiem zniknie, ale można stosować kosmetyki do makijażu, które nie zapychaja a działają leczniczo:) mam na myśli kosmetyki mineralne, które stworzone sa tylko z naturalnych skladnikow. Ja polecam markę Earthnicity Minerals, bo dzięki tym kosmetykom- podkladowi i korektorowi, moja twarz wyglada lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O zgadzam się z Tobą całkowicie, sama też stosuje kosmetyki tej marki. Dzieki naturalnemu składowi dobrze wpływają na cere i stanowią dobre uzupełnienie leczenia.

      Usuń
  18. ja zmagalam sie z tradzikiem krotko ale bylo to w poznym wieku i nasilone. gdy ktos mnie nie znal to nie wierzyl mi ze cale zycie go nie mialam tylko dopiero po osiagnieciu pelenoletnosci. czekalam nistety sporo zwklekalam ponad rok z wizyta u dermatologa a nie bylo warto. sprobowalam pierwszego lekarza na NFZ pytalam ludzi czy ma dobre opinie choc wiadomo ze kazdy lekarz jednemu odpowieda a innemu nie. pierwsza wizyta leczenie zewnetrzne leki 3 razy dziennie "przy ludziach" tez i nie bylo mowy o zaddnym makijazu wtedy. wstydzilam sie bardzo. w miedzyczasie odwiedzilam tez ginekologa ktorego zaniedbalam rowniez. grunt to trafic na dobreggo lekarza a nie olewusa trzeba szukac do skutku. znalazlam takiego ktory sie mna zajal i przekonal do tabletek (stosowalam inna metode zapobiegania ciazy). leczenie u dermatologa plus tabletki. na poczatku po niespelna tygodniu juz 5 do 10 % poprawy nastpena wiyta u dermatooga w czasie okresu znowu fatalnie. zmienilismy leki dostalam antybiotyk zewnetrzny acnataci na poczatku bylo tak zle jak jeszcze nigdy nie bylo- lekarka twierdzila ze na efekty trzeba czekac bo skora sie oczyscza . pare tygodni potem tradzik zaczal zanikac niee pojawialy sie nowe pryszcze i tak jest do dzis mam antybiotyk plus tabletki anty. niestety jak odstawiam antybiotyk to znowu troche naspteuje pogorszenie nie tak jak przedtem ale myslalam ze zajmiemy sie juz bliznami bo dermatolog juz chciala odtsawiac antybiotyk. mialam szczescie bo leczylam sie tak naprawde od konca kwietnia a w lipcu juz bylo praktycznie ok wiec naleze do grona szczesliwcow:P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy dodany komentarz :) Pozdrawiam :*