środa, 1 maja 2013

Maj miesiącem AZJATYCKIEJ pielęgnacji cery



Długo się zastanawiałam czy Azjatki rzeczywiście osiągają idealną cerę dzięki  ich nawykom pielęgnacyjnym. Nawet próbowałam wielu metod i kosmetyków, które u nich są popularne. Trochę widzę poprawę mojego stanu skóry, ale to jeszcze nie to o czym marzę:-) Przeplatałam ich metody ze swoimi sprawdzonymi  sposobami. Pewnie dlatego nie osiągam ideału? Chcę to sprawdzić...


Postanowiłam wykonać eksperyment  w którym mam przez cały  miesiąc maj pielęgnować swoją cerę tylko w sposób azjatycki.  Ciekawa jestem czy rzeczywiście moja cera się poprawi jeśli będę stosować wyłącznie azjatyckie sposoby pielęgnacji. Jestem pewna, że nie osiągnę efektu jak u Song Hyo Kyo, ale zawsze jest nadzieja...



Zamierzam wykorzystywać  przepisy oraz metody  włącznie  z kosmetykami, stosowane przez mieszkanki Azji (te które są możliwe do realizacji w polskich warunkach) o których pisałam we wcześniejszych postach.

Mój plan pielęgnacji:

1. Będę stosowała 5 stopniową pielęgnację:
- podwójne zmywanie makijażu
- masaż i maseczki
- tonizacja
- serum
- nawilżanie

Jeżeli jesteście ciekawe szczegółów zapraszam do tego posta klik

2. Kremy, maseczki i serum będę używała wyłącznie z koreańskich próbek, oprócz kremu ze śluzu ślimaka bo mam pełnowymiarowe opakowanie.

3. Tonik będę używała wyłącznie ryżowy DIY o którym pisałam tutaj klik. Sposób stosowania toniku klik.

4. Do makijażu będę używała koreańskiej  zielonej bazy pod makijaż, a na to krem bb i puder ryżowy.

Trochę tego jest, ale zobaczymy za miesiąc czy warto było:-) Jeżeli ktoś chce dołączyć do mojego planu pielęgnacji azjatyckiej będzie mi miło:-)

 PS. Zapraszam na moje rozdanie tutaj

17 komentarzy:

  1. Jestem ciekawa jakie będą efekty i czy naprawdę ich sposoby są takie dobre ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny projekt wymyśliłaś. :) Ja azjatyckich kosmetyków do twarzy nie mam, więc nie dołączę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak/gdzie zdobyłaś próbki kremów i serum azjatyckich? :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie próbki kupuję na allegro u HAARAJAKU jestem tam stałym bywalcem, szybka przesyłka i gratisy. POLECAM

      Usuń
    2. Oooo! Zainteresowałaś mnie :) Niestety mam dość przykre wspomnienia z allegro... już kilka razy przesyłka, którą zamawiałam nie dotarła. :( Ale nie zniechęcam się i spróbuję! Mogłabyś mi jeszcze powiedzieć, ile zapłaciłaś za te kremy, maseczki i sera?
      +Jestem też ciekawa kosmetyków do makijażu, ale chyba one doszczętnie opróżnią mój portfel...

      Usuń
    3. maseczki Dermal są po 6zł, inne są tańsze, kremy są od 3,50 - 6zł za sztukę, serum podobnie. Jeżeli jesteś ciekawa cen innych kosmetyków wstawiam Ci linka
      http://allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=26160263

      Usuń
  4. bardzo lubię azjatycką pielęgnację i nawet stosuję ją jakiegoś czasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, a jak u Ciebie sprawdza się azjatycka pielęgnacja?

      Usuń
  5. Ciekawa deklaracja, chętnie poczytam o rezultatach i podpatrzę co nie co.

    Zapraszam Cię na moje pierwsze rozdanie http://zajrzyjdoszufladki.blogspot.com/2013/05/rozdanie-1.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Koniecznie napisz o efektach :) Ja jestem ciekawa tego toniku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisze pod koniec miesiąca:-)
      Już teraz mogę Ci powiedzieć, że tonik ryżowy to jest moje odkrycie roku. Wspaniale koi skórę, niestety minusem jest że trzeba go często przygotowywać:-( ale co się nie robi dla urody:-)

      Usuń
  7. Baaardzo jestem ciekawa efektów, dlatego trzymam kciuki za Twoją wytrwałość. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawa jestem jakie będą efekty :) Życzę wytrwałości :)
    Sama chciałabym przerzucić się na azjatycką pielęgnację i myślę, że prędzej czy później wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dołączam się i dodam że oprócz tego wszystkiego jeszcze inne sposoby z Azji na poprawę skóry :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy dodany komentarz :) Pozdrawiam :*