sobota, 20 lipca 2013

Plażowe grzechy Polek






Lato, plaża, opalanie i my kobietki w bikini. Ze wszystkich stron zalewają nas obrazy pięknych, zgrabnych kobiet. Gazety, telewizja, internet wszędzie są pokazywane dziewczyny niezwykle wysportowane. Jak taki obraz ma się do rzeczywistych widoków na plaży?







Wydaje mi się, że to ma się nijak do naszych polskich plaż. Oczywiście są wyjątki znajdzie się parę zgrabnych dziewczyn, a reszta nie jest idealna, prawie każda kobieta ma cellulit. Ale czy warto się przejmować? Wiem, że wiele dziewczyn ma kompleksy z pokazywaniem się na plaży w bikini, nawet ja... Zazdroszczę pewnym siebie kobietom, które bez problemów eksponują swoje wdzięki.

 

Cellulit, ahh... jeżeli chcecie go ukryć, to proponuję obejrzeć filmik o wiązaniu pareo:-)
 
Każdy powinien się akceptować, ale mniej pewne siebie osoby mają z tym problemy i niezwykle krytycznie patrzą na swoje ciała jak i innych...

Moim zdaniem Polki popełniają kilka błędów  w doborze stroju:

1.    Obcisłe bikini
Wżynające się majteczki w biodra czy wylewający się biust ze stanika uwypuklają niedoskonałości sylwetki. Czy taki efekt chcemy osiągnąć? Chyba nie...


2.   Stringi
Nie podobają mi się stringi na plaży, mało jest dziewczyn które w nich wyglądają ok.  A poza tym stringi już od dawna nie są na topie, a już szczególnie, gdy zdobią mało ponętną pupę.

3.   Siła grawitacji
W pewnym wieku skóra, zaczyna tracić jędrność i wiotczeje, przez co niektóre rejony ciała tracą zmysłowy kształt, a w konsekwencji nie prezentują się tak wspaniale jak kiedyś. Około 60 lat pasowałoby założyć kostium troszkę bardziej zabudowany, ale to oczywiście rzecz gustu.
 

Na koniec jeszcze zdjęcie na pocieszenie, że nawet gwiazdy z za oceanu męczy cellulit:-)

Ps. Zapraszam na moje wakacyjne rozdanie tutaj.

35 komentarzy:

  1. yeah! panie z zza oceanu mają też cellulit to mi poprawiło na dziś humor ^^ xD

    OdpowiedzUsuń
  2. ja na plaży nie smigam w bikini :D mój strój optimum na plazy to góra os stroju kąpielowego i szorty :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja identycznie ;P w dodatku nie lubię się opalać i plackiem nie leże (a jak już to koło domu gdzie nikt mnie nie widzi) to nie muszę latać w samych gaciach i pokazywać mojego tyłka z cellulitem ;P

      Usuń
  3. 1 i 3 punkt mnie przeraził :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Panie jakoś przeżyje, ale niektórzy panowie przyprawiają mnie o zawroty głowy i to nie w pozytywnym znaczeniu. Nie ma to jak wystające jajka.

    Co do Pań to rzadko widuję idealne kobiety na plaży. Oczywiście niektóre z nich przesadzają, ale w sumie to plaża jest do tego, aby dać sobie trochę luzu. Nie lubię jednak stringów albo opalania się toples zwłaszcza, gdy obok lata jakiś dzieciak. Ogólnie to reszta mi nie przeszkadza o ile opalający się zachowują się jak ludzie oraz sprzątają po sobie.
    Ja zawsze wybieram miejsca trochę dalej od innych ludzi i odgradzam się parawanem od niechcianych widoków.

    OdpowiedzUsuń
  5. ja też chyba w szortach wystartuje

    OdpowiedzUsuń
  6. Te zdjęcia poprawiły mi humor ;).

    OdpowiedzUsuń
  7. 95% dorosłych kobiet ma cellulit... az przypomnial mi sie dowcip ktory opowiedzial ostatnio kolega na imprezie.
    - dlczego faceci nie mają cellulitu?
    - ....bo to brzydko wygląda...

    OdpowiedzUsuń
  8. super post, zgadzam się z tym wszystkim :)
    i to prawda nawet najszczuplejsze zmagają sie z cellulitem, nie warto aż tak się tym przejmować !

    OdpowiedzUsuń
  9. przestałam sie przejmować. ludzie mają gorsze problemy, a cellulit ma większość z nas. w różnym stopniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za małego bikini i stringów nie zniosę :/

      Usuń
  10. Już myślałam, że będziesz pisać, że jak ktoś jest gruby to ma golf założyć :D Ale zgadzam się z Tobą... Mam koleżankę, która ma ogromny biust i nie przegada jej, że powinna kupić pełniejszy stanik... :) Ja przeniosłam się do jednoczęściowego stroju, w którym o niebo lepiej wyglądam i nie straszę ludzi swoim olbrzymim brzuchem :) Ale jak jadę nad wodę to straszę i ubieram bikini - zazwyczaj jadę nad rzekę i tam mnie nie interesują inny ludzie :) Ale na basen czy nad morze to już jednoczęściowy bym ubrała :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kurczę.. odkąd zaszłam w pierwszą ciążę nie miałam na sobie bikini :P Wstyd. Ale to tylko 3 lata.. a na przyszły rok tak się wyćwiczę, że będę je nosić z dumą :P jakby nie spojrzeć małe dzieci też mają cellulit :)

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja powiem szczerze, że przeważnie widzę dużo dziewczyn, które mają figurę, i to bardzo ładną i zastanawiam się czy ja jestem jedyną osobą przy kości np. na plaży?

    OdpowiedzUsuń
  13. stringi na plaży są niesmaczne :p

    OdpowiedzUsuń
  14. zgodzę się w 100% takie błędy najczęściej oglądamy u nas na plażach :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. WŚCIBSKIE,ZAKOMPLEKSIONE LASKI,PODGLADAJĄCE INNE DUPY MOZNA RÓWNIEZ ZAUWAZYĆ TYLKO NAD POLSKIM MORZEM,NIESTETY:(

      Usuń
  15. no niektórzy się tym nie przejmują

    OdpowiedzUsuń
  16. oj stringi na plaży.. któregoś razu nad Zalewem Zegrzyńskim padłam jak 'laska' miała takie majteczki..

    OdpowiedzUsuń
  17. No cóż. Zdarzają się takie przypadki niestety.

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem zbyt chuda wiec o plazy moge zapomniec :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to coś nowego...Skoro puszyste Panie się nie przejmują za bardzo, to dlaczego chude miałyby nie chodzić na plażę??? Wszystko jest dla ludzi, jeżeli się przejmujesz wyglądem możesz być w tunice, pareo itp.

      Usuń
  19. Ostatnio miałam okazję się przyjrzeć:-) dużo prawdy w tym co piszesz:-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny blog, z przyjemnością się czyta i zostaję z pewnością na dłużej ♥
    Obserwujemy? :)

    OdpowiedzUsuń
  21. haha jakie zdjęcia , rozwaliły mnie;) Nie cierpię stringów :) Ani za małych bikini :) a ja się boję ludzi straszyć moim widokiem ;p i albo chusta albo szorty, a tu proszę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. hehe, zdjęcia powalają... niestety czasem zdarzają się takie widoki...

    OdpowiedzUsuń
  23. Hm... mnie takie widoki nie przeszkadzają. No może poza wrzynającymi się majtkami, które mnie bolą (może przez nadmiar empatii). Zastanawia mnie też historia z damskim biustem i opowiadaniem, jaki to zły wpływ może mieć na dzieci widok nagich piersi... Przecież cyc dla dziecka to źródło pożywienia, nie podniety... y.y (to było odnośnie jednego komentarza ;) )

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy dodany komentarz :) Pozdrawiam :*