czwartek, 23 maja 2013

Olejowanie twarzy szkodliwe dla skóry? - moja wersja OCM



Wcześniej wspominałam o moim miesięcznym planie azjatyckiej pielęgnacji (klik). Jednym z elementów tej pielęgnacji jest metoda oczyszczania twarzy za pomocą olejów (OCM). Ta metoda opiera się na zasadzie tłuszcz rozpuszcza tłuszcz. Wiem, że wiele dziewczyn stosuje tą metodę z lepszym lub gorszym skutkiem. Niektóre dziewczyny wręcz dostały po tej metodzie okropnego wysypu krost i zapchaniem porów. Dlaczego więc ta metoda jest tak popularna?




Przyznam się szczerze, że bardzo sceptycznie podchodziłam do tej metody oczyszczania twarzy. Od wielu lat stosuję do zmywania makijażu Cetaphil i gąbeczkę z wodorostów. Jestem zadowolona z mojego sposobu, ale po co się ograniczać postanowiłam poeksperymentować z olejowaniem.

Dużo czytałam o tym sposobie oczyszczania na stronach zagranicznych. Dowiedziałam się, że nie jest to aż taka dobra metoda. Może wywołam oburzenie osób, które są zwolennikami olejowania, ale muszę przedstawić Wam mój punkt widzenia i sposób w jaki ja używam olei.

Oryginalna metoda OCM polega na wykonaniu odpowiedniej mieszanki w zależności od typu skóry przyrządzoną w różnych proporcjach:

Skóra sucha: 10% oleju rycynowego + 90% oleju bazowego
Skóra normalna i mieszana: 20% oleju rycynowego + 80% oleju bazowego
Skóra tłusta: 30% oleju rycynowego + 70% oleju bazowego

Jaki olej wybrać do rodzaju skóry?

Skóra tłusta: olej jojoba, lniany, z orzechów włoskich, z konopii
Skóra trądzikowa: olej z krokosza barwierskiego, możesz dodać odrobinę olejku z drzewa herbacianego lub oleju tamanu
Skóra normalna: awokado, ze słodkich migdałów, z pestek granatu,
Skóra dojrzała i sucha: olej migdałowy, arganowy, różany, z kiełków pszenicy, z pestek winogron, z ogórecznika, awokado
Skóra naczynkowa: olej z orzechów laskowych, kocanki

Jak oczyszczać twarz? - wersja oficjalna
- Potrzebujesz mieszanki olejów oraz małego ręczniczka (muślinowego, bawełnianego lub frotte).  Rozetrzyj olejek w dłoniach i nałóż na skórę (może być zwilżona wodą).
- Masuj skórę kolistymi ruchami, dokładnie wymasuj problematyczne miejsca
- Zmocz ręcznik w bardzo ciepłej wodzie
- Nałóż go na twarz pokrytą olejem – pod wpływem temperatury pory się rozszerzą
- Poczekaj, aż ręcznik wystygnie
- Wypłucz ręcznik
- Ciepły ręcznik trzymaj na skórze jeszcze 2-3 razy
- Na koniec zetrzyj ręcznikiem nadmiar oleju z twarzy (nie trzyj mocno skóry)
- Wypłucz ręcznik w zimnej wodzie i wytrzyj skórę – zamkniesz w ten sposób pory

Teraz mój punkt widzenia na tą metodę

Uważam, że olejowanie twarzy może być niebezpieczne dla cer z problemami, począwszy od cer trądzikowych do naczynkowych. Może powodować: wysyp krostek, pojawianie się zaskórników, pękanie naczynek i przesuszenie.
 

Jakie są moje uwagi do tej metody:

1. Proporcje
Zalecane jest stosownie olejów w proporcjach jak powyżej jest napisane. Uważam, że cery mieszane oraz trądzikowe powinny używać proporcji olejku rycynowego w stosunku do drugiego oleju w taki stopniu jak do cery suchej czyli 10% oleju rycynowego + 90% oleju bazowego.

A dlaczego?
Pomimo wielu zalet olejku rycynowego, trzeba również z nim działać w minimalnych ilościach. Zbyt duża ilość tego olejku może zapychać pory, powodować zaskórniki oraz podskórne gule. Poza tym wysusza skórę, przez co nasze pory „wariują” wydzielając więcej łoju. Skóra początkowo jest przesuszona, a następnie pojawiają się krostki.


2. Długość masażu olejkiem
Czas masażu olejkiem powinien być jak najkrótszy. Osoby, które zalecają długie masaże, są bardzo w błędzie. Pisałam o tym w poście o oczyszczaniu tutaj.

A dlaczego?
Zbyt długie masowanie olejem powoduje, że wszystkie zanieczyszczenia i makijaż, który cały dzień był na naszej skórze może wniknąć w głąb skóry.

3. Przykładanie bardzo ciepłej szmatki do twarzy
Uważam, że ogrzewanie twarzy nie jest wskazane, gdy skóra jest brudna. Niby to ciepło ma otwierać pory, żeby lepiej wymyć brud...

Ale patrząc z drugiej strony otwierając pory cały brud ma możliwość wniknięcia w głąb skóry... Kończąc zmywanie zimną wodą, zamykamy pory, ale czy są naprawdę czyste?

W zwykłym oczyszczaniu twarzy nie ma czegoś takiego jak otwieranie i zamykanie porów. Czy to jest tak naprawdę potrzebne?

Oczywiście olej należy zmyć ciepłą wodą, ale w żadnym wypadku nie należy przetrzymywać takiego ciepłego ręczniczka na twarzy. Wysyp murowany!

Takie eksperymenty z ciepłymi okładami mogą stosować dziewczyny, które mają skórę normalną lub suchą. Dziewczyny ze skórą mieszaną i tłustą powinny tego unikać.

4. Tarcie twarzy ściereczką
Szczególnie ważny moment w demakijażu. Bardzo ważne jest, aby nie stosować „ostrych” ściereczek. Powinny uważać na to dziewczyny ze skórą tłustą i mieszaną. Im bardziej trzemy twarz, tym nasza skóra jest bardziej podrażniona. Skóra podrażniona = trądzik.
Także jest to ważne, gdy mamy na twarzy jakieś krostki, aby nie roznieść bakterii  i nie pogorszyć stanu naszej skóry twarzy.
Mogę Wam polecić bardzo delikatną gąbeczkę z Rossmanna lub moją gąbeczkę z wodorostów, którą zamawiam na Allegro.
 

Te wnioski wyciągnęłam po bardzo dokładnym przestudiowaniu Internetu oraz po moich reakcjach na tą metodę oczyszczania. Początkowo stosowałam tak jak  wszyscy zalecają. Ale moja skóra zaczęła wariować, zaczęły się krostki i gule.  

- Pierwsza moja mieszanka 20% oleju rycynowego + 80% oleju z oliwek zdecydowanie pogorszyła stan mojej skóry
- Następnie używałam oleju winogronowego+ olej rycynowy+ witamina E
- Potem zaczęłam stosować olejek sekrety natury z Soraya z dodatkiem olejku rycynowego, ale w małej ilości 10% tak jak jest to przeznaczone do skóry suchej. Wszystko zaczęło wracać do normy. Teraz jest już wszystko OK. Oczywiście nie stosuję żadnych okładów z ciepłych ręczniczków. Tego moja skóra nie znosi! Po „parówkach” dostaję strasznego wysypu.

Jak wygląda moje OCM?
- myję ręce przed demakijażem
- wylewam na dłoń odpowiednią ilość olejku, następnie rozcieram, aby delikatnie go ogrzać
- następnie wykonuję krótki masaż
- zmywam ciepłą, delikatną gąbeczką
- kolejnym krokiem jest aplikacja zimnego toniku i reszta (kremy, serum)
To wszystko. Żadnych okładów. W ten sposób mogę stosować oleje, pierwotna wersja tej metody strasznie pogorszyła stan mojej skóry...

Oczywiście niektórym ta metoda pasuje i nic się nie dzieje, ale wiadomo, że każdy ma inną skórę i każdemu pasuje co innego:-) Jeżeli dobrnęłyście do końca tego długiego posta to gratuluję:-)

Stosujecie metodę OCM? Jak się u Was sprawdza? 

PS. Zapraszam na moje nowe rozdanie do wygrania markowe kosmetyki:-) klik

24 komentarze:

  1. Nigdy nie oczyszczałam tak twarzy, kiedyś na pewno spróbuje :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Warto czasami poeksperymentować z olejami:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja bardzo lubię olejki, odkąd odstawiłam krem na noc a używam olejków moja cera lepiej wygląda

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba się nie skuszę na ten olej:)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie sprawdza się bardzo dobrze. Stosuję olejek myjący z Biochemii Urody razem z nasączonym ciepłą wodą ręcznikiem. Mam skórę mieszaną, a ta metoda oczyszczania okazała się skuteczna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To super, że nie wystąpiły u Ciebie efekty uboczne OCM :-)

      Usuń
  6. Ja nie stosowałam i chyba nie zacznę;p

    OdpowiedzUsuń
  7. nie stosuję metody OCM ale oczyszczam twarz bardzo łagodnymi, możliwie najbardziej naturalnymi środkami, jestem bardzo zadowolona z żelu fitomed do cery suchej, mój hit

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie miałam tego żelu, może kiedyś się skuszę:-)

      Usuń
  8. kiedy na YT byl wielki BUM na ocm tez mialam ochote na ta metode,ale z lenistwa zrezygnowalam ;) jednak powiedzialam o tym mojej przyjaciolce ktora ma cere tradzikowa I bardzo pomoglo to jej cerzebo wyglada o niebi lepiej po 3 tyg x x

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja stosowałam oleje w różnych proporcjach, problemów ze skórą przez to nie miałam, wręcz przeciwnie, stan się polepszył, a cała "kaszka" szybko zniknęła. Ale trzeba znaleźć własne proporcje, bo wiadomo, każda cera woli coś innego ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja zmywam makijaz biorąc prysznic za pomocą pinek , bardzo delikatne a jednoczesnie skuteczne.....a mam co zmywac.. :)
    a resztki które ewentualnie pozostaja usuwać można ta metoda i to wtedy sie stosuje te gorace reczniki gdzy skóra jest juz czysta a to jest zabieg ,,doczyszczania,, ..pielegnacyjny a nie jakieś robienie brudnych okładów!!!
    to zniszczy twarz!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też nie bawię się w te okłady i jak przeczytałam post, Twój punkt widzenia na zanieczyszczenia, które mogą się dostać pod skórę pokrywa się z moim, wolę ten brud jak najszybciej zmyć.
    Używam tylko oleju z pestek winogron bo gdzieś przeczytałam, że ma działanie antytrądzikowe. Olej bardzo dobrze ściąga makijaż, tylko rzęsy trzeba trochę potrzeć :/ ale niestety nie znalazłam jeszcze metody gdzie nie trzeba by było.
    Więc myję twarz tym olejem, kładę na buzi ciepłą szmatkę z mikrofibry i ściągam nią makijaż. Po ten używam mleczka/żelu, a na koniec przemywam tonikiem i kładę jakiś krem. Wtedy czuję się mam czystą buzię :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. a ja po prostu masuję twarz mieszanką olei i zmywam to ciepłą wodą bez żadnych okładów, potem nanoszę tonik, serum i spać ;))) stan mojej skóry nardzo się poprawił zwłaszcza pod kątem nieznośnych zaskórników, które były moją zmorą...

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja powoli przygotowuję się do tej metody, ale trochę się boję. Sprzeczne informacje do mnie dochodzą, dlatego bardzo spodobało mi się co przeczytałam przed chwilą. Zdrowe i racjonalne podejście :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czy możesz napisać co to za gąbeczka z Rosmanna której używasz?

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie ta metoda nie do końca się sprawdziła, denerwowały mnie te okłady a na koniec pranie ściereczki. Twoja metoda wydaje się być ciekawsza:) Oleje wolę stosować zamiast kremu na noc niż zmywać nimi skórę.

    OdpowiedzUsuń
  16. Zaczęłam stosować zachęcona pozytywnymi opiniami i dostałam taki wysyp zaskórników że aż się płakać chce :( I teraz nie ma jak ich usunąć

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja znalazłam super szybki sposób. Albo używam zagotowanej wody w filiżance do espresso, albo ciepłej z kranu( jak mam lenia). Używam wacików. KAŻDY najpierw moczę w wodzie, potem dozuję olej na ten wacik i tak zmywam oczy(jest o wiele szybciej niż suchym wacikiem) i twarz. Potem tylko zmywam olej mokrym wacikiem i na koniec tonik domowej roboty ( ocet jabłkowy 50/50 z wodą z filtra Brita). Zamiast kremu albo olej kokosowy, albo arganowy(uwaga na oczy w ciągu dnia). Zdarzyło mi się nie używać żadnego oleju zamiast kremu w ciągu dnia i też było dobrze( mam cerę mieszaną).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zrobilam Twoja metoda (poza tonikiem , tonic garnier) i przez pierwsze 2 / 3 dni zmniejszyla sie ilosc zaskornikow . Pozniej zaczelo sie ich na mnazac . Teraz mam ich wiecej jak na poczatku i nie wiem czy zaprzestac zy czekac cierpliwie dalej?

      Usuń
  18. Ja na początku moczę twarz ciepłą wodą. Próbowałam bez, lecz makijaż nie zmywał się tak dobrze, a oczy strasznie mnie piekły.

    OdpowiedzUsuń
  19. hej a jaki tonik polecasz? jakiego Ty używasz?

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwaga na tą metodę. Zanim zaczęłam się bawić olejami jedynym problemem na mojej twarzy były ropne paskudy pojawiające się na brodzie i zapowiadające rychłe nadejście krwawej miesięcznicy. Przez ponad dwa miesiące eksperymentowałam, wmawiając sobie, że coraz większy wysyp na mojej twarzy jest naturalnym, normalnym i przejściowym stanem tejże metody, a jak to przetrzymam, to moja cera będzie cudowna. Nic z tych rzeczy!!!! Na twarzy mam same grudy, które nie nadają się do wyciśnięcia, a ropniaki wychodzą jak grzyby po deszczu. Dziś siedzę i szukam dermatologa i nie wiem czy nie skończę jak znajoma na antybiotykach. Twarz, to nie miejsce do eksperymentów, szczególnie jeśli nie ma z nią większych problemów.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy dodany komentarz :) Pozdrawiam :*