niedziela, 5 maja 2013

Japoński wibrator pod oczy





Dzisiaj ciekawostka z Japonii- wibrator pod oczy, który tak naprawdę nazywa się Eye Slack Haruka. Azjaci uwielbiają takie gadżety, które mogą coś poprawić w ich urodzie. Przyznam się szczerze, że gdym miała możliwość kupienia kilku azjatyckich urządzeń to chętnie bym je przetestowała na sobie i sprawdziła czy to naprawdę działa.





Podobno już trzy  minuty dziennie z Eye Slack Haruki wystarczą aby ujędrnić skórę pod oczami i zlikwidować tak zwane worki. Urządzenie wibruje i delikatne ogrzewa strefę pod oczami. Ma odejmować nam lat eliminując oznaki prawdziwego wieku- jasne...
 
Haruka jest "bezpieczna i łatwa w obsłudze, wystarczy umieścić wkładki na urządzeniu, 
a następnie położyć je pod oczami.
Do wyboru są dwa tryby, mocny i delikatny. Pierwszy wykorzystuje elektryczną stymulację mięśni, by pobudzić skórę, zaś drugi emituje mikroprądy, które zwalczają wiotczenie skóry.
Cena tego cuda to ok. 130$.

Przekonuje Was to urządzenie? Miałybyście ochotę wypróbować ?

PS. Zapraszam na moje rozdanie tutaj 

11 komentarzy:

  1. hahaha no chyba bym się jednak nie skupiła, ale jak ktoś będzie testował, niech da znać, może akurat jakiś cud :D

    OdpowiedzUsuń
  2. To na pewno działa! Od miesiąca mam urządzenie masujące - wibrujące, nie wiem jak sie nazywa, bo brat dostał używane od kumpla, żeby to na złom wywalił, ale my z siostrą i mamą nie pozwoliłyśmy.
    Jest to urządzenie, na którym się stoi i trzyma rękami, a z tyłu jest pas wibrujący, w niejednej komedii takie urządzonko pokazywali;) W każdym razie ten szeroki pas masuje wibracjami np. pośladki i każdą część ciała. bo wibracje rozchodzą się wszędzie, nie raz nakładam go na szyje, dekolt, plecy, brzuch..... zauważyłam, że moja cera na twarzy stała się ładniejsza, jędrniejsza i do tego moja pucata twarz bardzo wyszczuplała! Celulit z ud i pośladków zniknął! Brzuch po ciąży jest w coraz lepszym stanie w co wątpiłam!
    Ten masażer działa cuda;) więc taki mini masażer pod oczy też musi dawać świetne efekty, niestety cena dla mnie bariera. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Ogólnie brzmi to śmiesznie, ale ten naród już niejedną taką rzecz wymyślił, która w jakiś sposób jednak okazywała się przydatna. Kto wie, kto wie... Może to naprawdę daje jakieś efekty. Chciałabym zobaczyć to w teście jakiejś bloggerki, choć ze względu na cenę pewnie do tego nie dojdzie.

    OdpowiedzUsuń
  4. wow, ale cuda wymyślają :D

    OdpowiedzUsuń
  5. haha xd czego ci Japończycy nie wymyślą :D

    OdpowiedzUsuń
  6. hm.. nazwa podoba mi się najbardziej :DD

    OdpowiedzUsuń
  7. o matko czego ci Chińczycy nie wymyślą:D
    Ale może być ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Raczej nie nałożyłabym czegoś takiego pod oczy.. ten prąd mnie trochę zniechęca ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. oo ciekawe.. ja mam zawsze po przebudzeniu problem z podpuchniętymi oczami, może to cos dla mnie ? :)
    http://copacabanaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy dodany komentarz :) Pozdrawiam :*